nie wiem, czemu marudzisz. digital nie digital, liczy sie zdjecie, ktore ma kompozycje, ma klimat, opowiada historie. od tego glownie zalezy wartosc zdjecia (musze tak myslec, inaczej nic bym nie wyslala ). wlasnie kompozycja mi sie tu bardzo podoba. to to co zauwazylam pierwsze. te prostokaty kopniete. chyba jestem troche maniaczka geometrii wyrazne dwa swiaty. ale ciekawe jest to, jak kolorystyka wtapiasz sie w ten drugi swiat, mimo wyraznej granicy. i jeszcze przyszlo mi na mysl, ze ten swiat opustoszeje, gdy sobie pojdziesz - cien zniknie. nie jestem pewna, czy calkowite porzucenie go jest lepsze, pewnie raczej zagladanie do niego od czasu do czasu, albo spojrzenie w innym kierunku. wyglada, jakby nie mial nam juz wiecej do zaoferowania. prawdziwie i magicznie. do tego naprawde bardzo ciekawy obraz. co do jakosci narzuconej przez mala cyfrowke - powiem tylko: no trudno. bilboardu z tego nie bedzie, ale obrazek cieszy i wzrusza. i znowu wyszlo wypracowanie maturalne. moze napisze za kogos mature, zeby sie wyszumiec.
no nie wiem, dla mnie to kwestia sporna... czy zdjecie z aparatu tel. komórkowego to nadal coś podchodzącego pod sztukę z czego można być dumnym? to taka skrajność, ale dla mnie robienie zdjeć kompaktem cyfrowym jest jak dla Ciebie...powiedzmy malowanie kredkami świecowymi, kiedy spróbowałaś już różnych technik, profesjonalnych farb dających Ci większe pole do popisu i - co najważniejsze - używać ich da się tylko świadomie. (nie wiem czy kredki świecowe naprawde są oragniczajace, bo się nie znam, to taki przykład kojarzący mi się z czymś dla zabawy, prostym w użyciu i na szybko ) wiadomo, że zdjęcie komórką też daje radość, złwaszcza taką szpanerską jak moja , ale na dłuższą metę, nie będzie pracą, która dała Ci satysfakcje i nie nazwiesz tego "fotografią"...tak jak szybki rysunek kredkami świecowymi zginie wśród prac zrobionymi farbami, które kosztowały Cię wiele wysiłku, rozmysłu i pracy. Co innego już efekt słabej jakości i prostoty, który jest zamierzony. Wiem, że zawsze o tym gadam i jest to męczące, pewnie się zamknę jak kupie cyfrową lustrzankę
hihi, chyba historia sztuki nie daje Ci się wygadać a może to własnie natchnienie!.. chyba tak, bo nie nadążam za niektórymi słowami, które napisałaś, ale w każdym razie tasiemce fajnie się czyta.
ah i zeby nie było, ze sama degraduje swoje zdjęcie do takiego poziomu, to dodam jeszcze, że z tym podpisem pod nim nie chodziło tylko o samo "digital", ale też o lekką pretensjonalność i prostote - niekoniecznie zawsze ujmującą.
We want to know what love means to you!
Get your creative juices flowing and design a movie poster for "Paper Heart" that focuses on the theme "What Does Love Mean to Me?".
The butter legion- a socialist movement/mass colab project I started, to trigger artistic change and evolution in Da artists (mainly my watchers), to make them more active and dedicated on DA. Now 170 people strong and growing... A "dangerous cult"? a "new religion"? "artistic version of fight club" or "communist movement"? You decide!
When it comes to community spirit, `Rushy is a shining example. From participating in devmeets, to providing positive encouragement to other artists, `Rushy can always be found demonstrating what it really takes to be a true deviant. It's without any hesitation that we are delighted to award the Deviousness Award for July 2009 to `RushyRead More
Devious Comments
Comments
--
on the way to the world of photography
--
"The only truly natural things are dreams, which nature cannot touch with decay"
--
Bad things happening to such good people.
Gallery
wlasnie kompozycja mi sie tu bardzo podoba. to to co zauwazylam pierwsze. te prostokaty kopniete. chyba jestem troche maniaczka geometrii
wyrazne dwa swiaty. ale ciekawe jest to, jak kolorystyka wtapiasz sie w ten drugi swiat, mimo wyraznej granicy. i jeszcze przyszlo mi na mysl, ze ten swiat opustoszeje, gdy sobie pojdziesz - cien zniknie. nie jestem pewna, czy calkowite porzucenie go jest lepsze, pewnie raczej zagladanie do niego od czasu do czasu, albo spojrzenie w innym kierunku. wyglada, jakby nie mial nam juz wiecej do zaoferowania.
prawdziwie i magicznie. do tego naprawde bardzo ciekawy obraz. co do jakosci narzuconej przez mala cyfrowke - powiem tylko: no trudno. bilboardu z tego nie bedzie, ale obrazek cieszy i wzrusza.
i znowu wyszlo wypracowanie maturalne. moze napisze za kogos mature, zeby sie wyszumiec.
--
Have you ever wondered why in a dream you can touch a falling sky? Or fly to the heavens that watch over you?
hihi, chyba historia sztuki nie daje Ci się wygadać
Previous Page12Next Page